W Bytomiu doszło do zatrzymania mężczyzny zaraz po jego wyjściu z więzienia. 40-letni mieszkaniec tego miasta znów stanie przed wymiarem sprawiedliwości, tym razem w związku z zarzutami o znęcanie się nad partnerką. Grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.
Zatrzymanie po opuszczeniu więzienia
Bytomska policja zareagowała natychmiast po tym, jak 40-latek opuścił zakład karny w Strzelcach Opolskich. Funkcjonariusze czekali na niego przy wyjściu, posiadając już wcześniej zebrane dowody na jego przestępstwa. Mężczyzna właśnie zakończył odbywanie półrocznej kary za przestępstwa przeciwko mieniu, ale jego kryminalna historia jest znacznie bardziej złożona.
Historia przemocy domowej
Śledczy ustalili, że od 2018 roku mężczyzna regularnie stosował przemoc fizyczną i psychiczną wobec swojej partnerki. Kobieta przez lata była ofiarą jego brutalnych ataków, a także była zmuszana do czynności seksualnych wbrew swojej woli. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na sformułowanie poważnych zarzutów, które teraz mogą skutkować długoletnią odsiadką.
Procedura prawna i konsekwencje
Po zatrzymaniu 21 sierpnia, mężczyzna został natychmiast przewieziony do prokuratury. Następnego dnia stanął przed sądem, który zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Jest to czas na dalsze dochodzenie i przygotowanie pełnego aktu oskarżenia. Jeśli sąd uzna go winnym, grozi mu do 15 lat więzienia, co może być jednym z najcięższych wyroków w jego kryminalnej karierze.
