Taksówkarz pobity i okradziony, agresor znieważa policję

18 kwietnia, tuż przed północą, na posterunek policji wpłynęło zgłoszenie dotyczące napaści na kierowcę taksówki. Funkcjonariusze szybko udali się na wskazane miejsce, gdzie spotkali zgłaszającego taksówkarza. Z relacji poszkodowanego wynikało, że przybył pod wskazany adres, by zrealizować kurs. Po zakończeniu przejazdu, pasażer wręczył mu pieniądze i opuścił pojazd. Następnie, pod pretekstem odebrania reszty, podszedł do drzwi kierowcy i niespodziewanie uderzył go w twarz. Agresor zabrał nie tylko resztę gotówki, ale także całą kwotę zapłaconą za przejazd, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia.

Natychmiastowa reakcja policji

Po uzyskaniu rysopisu napastnika, policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania w okolicy. Ich działania szybko przyniosły efekty – już po kilkunastu minutach odnaleźli podejrzanego, który spacerował jedną z pobliskich ulic. Okazał się nim 43-letni mieszkaniec Bytomia. Podczas zatrzymania mężczyzna zachowywał się agresywnie, używając wulgaryzmów wobec funkcjonariuszy. Policjanci zabezpieczyli przy nim skradzione pieniądze i przewieźli go do aresztu.

Przyszłość podejrzanego

Zatrzymany 43-latek ma stawić się przed sądem w Bytomiu, gdzie zostanie rozpatrzona kwestia jego tymczasowego aresztowania. Za dokonanie rozboju grozi mu kara pozbawienia wolności do 15 lat. Jeśli jednak sąd uzna, że działał w warunkach recydywy, co jest prawdopodobne w tym przypadku, wymiar kary może być znacznie surowszy. Ostateczna decyzja leży w rękach sądu, który rozstrzygnie, jakie konsekwencje poniesie sprawca napaści.

Źródło: Wiadomości Komenda Miejska Policji w Bytomiu